Złoty przegląd prasy: Najwięksi gracze uciekają z rynku

Najwięksi-gracze-uciekają-z-rynku

Smart Money Flow Index sięgnął właśnie swojego siedmioletniego minimum. Doświadczeni gracze rozpoczęli masowy exodus z giełdy. Nie lepiej dzieje się na rodzimym parkiecie. Dla małych i średnich przedsiębiorstw ostatnie półrocze okazało się najgorszym od dekady. Mimo sprzyjającej koniunktury mamy dziś do czynienia z potężną falą upadłości. W największych opałach znalazła się branża budowlana. To nie jest najlepszy czas dla klientów funduszy inwestycyjnych. Profesjonalni inwestorzy znów znaleźli się głęboko pod kreską. Zbyt mocny dolar boleśnie odbija się na światowych gospodarkach. Czy kryzys zadłużenia państw wschodzących rozleje się na cały świat? To ostatnie chwile na podjęcie skutecznych działań wyprzedzających.

 

Smart Money wychodzą z rynku

 

Jonathan Krinsky, główny analityk techniczny BayCrest Partners zwraca uwagę na istotny, choć wciąż mało popularny, Smart Money Flow Index (SMFI). Indeks ten kalkulowany jest na bazie zmian kursów spółek notowanych w ramach Dow Jones w pierwszych 30 minutach i ostatniej godzinie obrotu na parkiecie. Ideą przyświecającą takiej analitycznej konstrukcji są odmienne obserwowane schematy zachowań, charakterystyczne dla rynkowych nowicjuszy i drobnych inwestorów, emocjonalnie reagujących na doniesienia prasowe, a działaniami podejmowanymi przez rasowych i majętnych graczy, zajmujących swoje pozycje na ogół na ostatniej prostej po dogłębnym przeanalizowaniu sytuacji rynkowej. Choć SMFI nie wskazuje wyraźnie na byczy, czy niedźwiedzi klimat na parkiecie, analiza jego dynamiki na tle wyników rynku dostarcza analitykom wielu cennych informacji. Zwłaszcza, gdy tak jak teraz nabiera ona dużego tempa. Od styczniowego szczytu SMFI stracił bowiem aż 25% wobec 9% straty samego Dow Jones, osiągając tym samym poziom nieobserwowany od niemal siedmiu lat. Cóż nam to mówi? Jak tłumaczy to sam Krinsky, najwięksi gracze, wykorzystując ostatnie odbicie rozpoczęli zbiorową ewakuację z giełdy. Powodów do niepokoju nie brakuje też na rodzimym parkiecie. Obroty na głównym rynku GPW zanotowały ponad 41% spadek w ujęciu rok do roku. Dla segmentu małych i średnich przedsiębiorstw pierwsze półrocze okazało się najgorszym od niemal dziesięciu lat.

Źródła:

https://www.pb.pl/grube-ryby-wychodza-z-rynku-934010

http://www.wallstreetcourier.com/port/po-smart-money-flow-index-overview.htm

https://businessinsider.com.pl/gielda/wiadomosci/gpw-obroty-akcjami-w-czerwcu/k576772

 

Groźna fala bankructw

 

Według raportu opublikowanego przez Coface, światowego lidera na rynku ubezpieczeń należności, w pierwszym półroczu wśród polskich firm odnotowano 467 nowych upadłości i restrukturyzacji. Oznacza to aż 21% wzrost w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Jak zauważa Rzeczpospolita, ostatnio z tak dużą skalą i dynamiką zjawiska mieliśmy do czynienia w roku 2013 przy okazji poważnego spowolnienia gospodarczego w Europie. Choć obecnie koniunktura wydaje się być sprzyjająca, dla wielu branż warunki prowadzenia biznesu znacznie się jednak pogorszyły. Rosną koszty pracy, materiałów, zbyt długie terminy płatności zaburzają płynność finansową. Z drugiej strony długoterminowe kontrakty i mocna konkurencja uniemożliwiają często adekwatne podnoszenie cen. Wszystko to znacznie zwiększa ryzyko bankructwa. Jak przewiduje Coface, drugie półrocze może okazać się dla polskich przedsiębiorstw jeszcze gorsze. Obok wprowadzanego mechanizmu split payment i obowiązującego już zakazu handlu w niedziele, sytuację spotęgują dodatkowo ryzyka globalne, w tym głównie nadciągające spowolnienie w strefie euro, jak też wojny handlowe. Według szacunków ubezpieczyciela, rok 2018 zamknąć się może niemal 30% wzrostem ilości upadłości i postępowań naprawczych w stosunku do roku ubiegłego. W szczególnych tarapatach znalazła się branża budowlana. Jak zauważa Grzegorz Lang, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich, rentowność zawartych kontraktów obniża się tu w zastraszającym tempie. Wszystko wskazuje na to, że znów grozi nam masowa fala upadłości pomimo trwającego boomu na rynku nieruchomości. Planując swoje inwestycje w tym obszarze musimy więc zachować szczególną ostrożność.

Źródła:

http://www.rp.pl/Biznes/307019946-Bankrutow-znow-przybywa-a-bedzie-jeszcze-gorzej.html

 

Nieudolne fundusze i zbyt silny dolar

 

Lokowanie pieniędzy w funduszach inwestycyjnych często kończy się boleśnie dla ich posiadaczy. Profesjonalnym co do zasady zarządzającym rzadko bowiem udaje się wygrać z rynkiem, a opłaty ponosić trzeba bez względu na wyniki. Ostatni miesiąc okazał dla właścicieli jednostek i certyfikatów funduszy inwestycyjnych jednak szczególnie ciężki. Średnie stopy zwrotu w ogromnej większości przypadków znalazły się głęboko poniżej zera. Spojrzenie na sytuację z perspektywy ostatniego kwartału także nie daje wielu powodów do radości. Jak ocenia Interia Biznes, przyczyn tak złego wyniku dopatrywać się można w słabnącej koniunkturze, obawach co do wojny handlowej i w odpływie kapitału z rynków wschodzących, głównie za sprawą umacniającego się dolara. Na niebezpiecznie silną amerykańską walutę zwraca też uwagę James Rickards, doświadczony inwestor i ceniony ekspert rynku złota. Jak zauważa, możemy dziś już mówić o kryzysie zadłużeniowym państw wschodzących. Skutki zbyt silnego dolara dotkliwie odczuwają już mieszkańcy Wenezueli i Argentyny. Biorąc pod uwagę globalną rolę dolara wkrótce lista ta może znacznie się poszerzyć. W kolejce czeka już Ukraina, Południowa Afryka i Chile. Pytanie brzmi – czy kryzys ten przetoczy się tylko przez Caracas i Buenos Aires, czy może stanie się iskrą zapalną globalnego kryzysu finansowego, przy którym rok 2008 będzie już tylko miłym wspomnieniem. Jedno jest pewne, nowy kryzys potrzebuje co najmniej kilku miesięcy, żeby się rozprzestrzenić. To mogą być więc ostatnie chwile na podjęcie skutecznych działań wyprzedzających. W takich sytuacjach dobrze pomyśleć o zabezpieczeniu swoich środków w fizycznym złocie.

Źródła:

http://biznes.interia.pl/gieldy/news/ciezki-miesiac-dla-klientow-funduszy,2577799,1844

https://www.bullionvault.com/gold-news/dollar-em-070520181

 

Agata Ziąbska
Powiernik S.A.
www.powiernik.net

Ostatnie wpisy

Twoje zgody

Wymagane ciasteczka

Techniczny plik cookie zapisuje czas trwania sesji. Podczas przeglądania stron naszej witryny, plik cookie sesji informuje stronę internetową, że jesteś tą samą osobą, a nie nowym użytkownikiem na stronie. Ten plik cookie nie identyfikuje Cię osobiście i nie jest powiązany z żadnymi innymi informacjami.

PHPSESSID

Google Analytics

Google Analytics wykorzystuje własne pliki cookie głównie do raportowania interakcji użytkowników w Twojej witrynie. Pliki te służą do przechowywania informacji, które nie umożliwiają identyfikacji użytkownika. Przeglądarki internetowe nie współdzielą własnych plików cookie między różnymi domenami. Google Analytics rejestruje adresy IP użytkowników, by umożliwić właścicielom tych witryn zorientowanie się, z jakich części świata pochodzą osoby odwiedzające ich witrynę („geolokalizacja według IP”) oraz chronić bezpieczeństwo usługi. Google Analytics nie udostępnia swoim klientom rzeczywistych adresów IP. Poza tym metoda nazywana maskowaniem adresów IP zapewnia właścicielom witryn korzystającym z Google Analytics opcję polecenia, by system Google Analytics używał do geolokalizacji tylko części adresu IP, a nie jego całości. Warunki korzystania z Google Analytics, do których muszą stosować się wszyscy użytkownicy tej usługi, zabraniają przekazywania do Google Analytics informacji umożliwiających identyfikację osób. Są to m.in. imię i nazwisko, adres e-mail i informacje rozliczeniowe.

_ga,_gat,_gid

vimeo.com

__utma,__utmz,_ga,continuous_play_v3,player,vuid
_ga,continuous_play_v3,player,vuid
__utma,__utmz