Złoty przegląd prasy: Czy złoto zastąpi dolara?

Czy złoto zastąpi dolara

Opublikowane właśnie dane GUS za miesiąc marzec mocno rozczarowały ekonomistów. Przemysł i branża budowlana wyraźnie spowalniają. Polska gospodarka odczuje wkrótce pogarszające się nastroje niemieckich inwestorów. Badający je indeks ZEW spadł aż o 13,3 pkt m/m. Silny wzrost konsumpcyjnego importu wskazuje, że Polacy nadal nie przykładają dużej wagi do oszczędzania. Bank Rosji wciąż umacnia swoją pozycję w złotym wyścigu. Prezydent Turcji zaś po raz kolejny podkreślił znaczenie złota inwestycyjnego, jako środka bezpieczeństwa, wysuwając postulat przewalutowania międzynarodowych pożyczek z dolara na złoto.

 

Niepokojące sygnały z Niemiec

 

Jak wskazują najnowsze dane GUS, tempo wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce było w marcu mocno przeszacowane. Osiągnięty wynik +1,8% r/r daleko odbiega od wcześniejszych prognoz. Według przewidywań grupy cenionych analityków gospodarczych biorących udział w ankiecie . Niepokojące sygnały dla polskiej gospodarki płyną również od naszego największego partnera handlowego zza Odry. Publikowany przez instytut w Mannheimie indeks ZEW, mierzący nastroje niemieckich analityków i inwestorów instytucjonalnych, spadł właśnie o 13,3 pkt m/m. Jest to najgorszy wynik od szczytowej fali kryzysu finansowego w Europie, przypadającej na listopad 2012 roku. Pomijając kontekst geopolityczny, rezultat ten wydaje się dla światowej finansjery szczególnie niepokojący przy zestawieniu go z aktualnymi danymi o bilansie handlowym Niemiec, produkcji, czy poziomie indeksu PMI (ang. Purchasing Managers’ Index – wskaźnik aktywności gospodarczej w sektorze produkcyjnym; wskaźnik wyprzedzający koniunktury). Gospodarka naszego zachodniego sąsiada wyraźnie wyhamowuje, co w najbliższych miesiącach przełoży się negatywnie na tempo wzrostu polskiego eksportu.

Źródła:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ostre-hamowanie-przemyslu-gus-podal,103,0,2403687.html

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/wskaznik-zew-w-niemczech-polska-ucierpi-przez-spowolnienie/40wttpr

 

Wciąż przejadamy oszczędności

 

Okres rynkowego prosperity jest idealnym momentem na budowanie własnego buforu bezpieczeństwa w postaci oszczędności. Dynamiczny wzrost PKB i rosnące wynagrodzenia dają nam bowiem możliwość kumulowania i czerpania korzyści z większych ilości nadwyżek finansowych. Czy z obecnej hossy wychodzimy jednak bogatsi? Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl podaje to pod wątpliwość. Przyglądając się danym rynkowym, dotyczącym bilansu w handlu zagranicznym, zwraca on uwagę na istniejący tam deficyt. Choć fakt ten sam w sobie nie musi świadczyć o żadnych niepokojących sygnałach, należy tu zagłębić się bardziej w strukturę samego deficytu i czynniki wpływające na odwrócenie się pozytywnych trendów z ostatnich lat. Z jednej strony mamy dziś do czynienia z osłabiającym się eksportem, na co duży wpływ może mieć mniejsza aktywność dwóch ważnych partnerów handlowych Polski – Włoch i Wielkiej Brytanii.  Po stronie rosnącego importu ważne jest zaś rozróżnienie dwóch jego głównych składowych – zdrowego dla gospodarki importu inwestycyjnego i importu konsumpcyjnego, wskazującego na skalę „przejadania” własnych oszczędności. Według danych Eurostatu w 2017 roku import konsumpcyjny, na jaki składają się m.in. wydatki na odzież, obuwie, kosmetyki, czy żywność, wzrósł aż o 12%. Biorąc pod uwagę tylko ostatni kwartał zeszłego roku skok ten wyniósł aż 15% r/r. Cofając się zaś wstecz o 2 lata możemy zauważyć, że przyrost importu konsumpcyjnego wyniósł od stycznia 2016 do stycznia 2018 aż 36%. Wszystko wskazuje na to, że pokusa podnoszenia standardu życia wciąż przeważa nad naszym zdrowym rozsądkiem. Recesja rynkowa znów może mocno nas zaboleć.

Źródła:

http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/przejadamy-owoce-rozwoju-gospodarczego,2564810,2156

 

Rosnąca pozycja złota

 

Na wschodzie wciąż trwa wyścig „zbrojenia się” w złote rezerwy, stanowiące dla wielu ekspertów synonim bezpieczeństwa, niezależności i pozycji na arenie międzynarodowej. Coraz częściej podnoszona jest również kwestia swoistego wotum nieufności wobec amerykańskiej waluty i obowiązującego systemu monetarnego, który w razie upadku mógłby zostać zastąpiony przez nowe rozwiązanie, oparte, choć po części, na parytecie złota. Na czele zakupowego peletonu wciąż utrzymuje się Rosja. W ciągu tylko ostatnich dwóch miesięcy zwiększyła ona swoje zasoby tego szlachetnego kruszcu o prawie 42 tony. Dla porównania, ilość ta stanowi równowartość 40% ogółu zasobów złota magazynowanych przez Narodowy Bank Polski. Zakup ten pozwolił naszym wschodnim sąsiadom umocnić się na 6. światowej lokacie z łącznym wynikiem 1880,5 ton złota. W ostatnich dniach atmosferę na złotym rynku podgrzały również słowa prezydenta Turcji, Erdogana. Podczas mającego miejsce w Stambule, prestiżowego wydarzenia Global Entrepreneurship Congress, powtórzył on niedawne postulaty wysuwane na spotkaniu G20, dotyczące odejścia od międzynarodowych dolarowych rozliczeń. Erdogan otwarcie domagał się umocnienia pozycji złota i przewalutowania międzynarodowych pożyczek z dolara na ten szlachetny kruszec. Jak zaznaczył, w przypadku dolara świat wciąż poddawany jest presji kursowej. Złoto zaś „nigdy nie było narzędziem represji”. Warto jeszcze dodać, że dbając o bezpieczeństwo finansowe swoich obywateli, Erdogan już w 2016 roku wezwał ich do zastąpienia oszczędności w amerykańskiej walucie, złotem inwestycyjnym.

Źródła:

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rosja-ucieka-do-zlota-7582490.html

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Erdogan-wzywa-do-rozliczen-w-zlocie-7583632.html

 

Agata Ziąbska
Powiernik S.A.
www.powiernik.net

Ostatnie wpisy

Twoje zgody

Wymagane ciasteczka

Techniczny plik cookie zapisuje czas trwania sesji. Podczas przeglądania stron naszej witryny, plik cookie sesji informuje stronę internetową, że jesteś tą samą osobą, a nie nowym użytkownikiem na stronie. Ten plik cookie nie identyfikuje Cię osobiście i nie jest powiązany z żadnymi innymi informacjami.

PHPSESSID

Google Analytics

Google Analytics wykorzystuje własne pliki cookie głównie do raportowania interakcji użytkowników w Twojej witrynie. Pliki te służą do przechowywania informacji, które nie umożliwiają identyfikacji użytkownika. Przeglądarki internetowe nie współdzielą własnych plików cookie między różnymi domenami. Google Analytics rejestruje adresy IP użytkowników, by umożliwić właścicielom tych witryn zorientowanie się, z jakich części świata pochodzą osoby odwiedzające ich witrynę („geolokalizacja według IP”) oraz chronić bezpieczeństwo usługi. Google Analytics nie udostępnia swoim klientom rzeczywistych adresów IP. Poza tym metoda nazywana maskowaniem adresów IP zapewnia właścicielom witryn korzystającym z Google Analytics opcję polecenia, by system Google Analytics używał do geolokalizacji tylko części adresu IP, a nie jego całości. Warunki korzystania z Google Analytics, do których muszą stosować się wszyscy użytkownicy tej usługi, zabraniają przekazywania do Google Analytics informacji umożliwiających identyfikację osób. Są to m.in. imię i nazwisko, adres e-mail i informacje rozliczeniowe.

_ga,_gat,_gid

vimeo.com

__utma,__utmz,_ga,continuous_play_v3,player,vuid
_ga,continuous_play_v3,player,vuid
__utma,__utmz