Co jest najlepszym sposobem na oszczędzanie? I dlaczego złoto?

Trudny okres kryzysu gospodarczego, rozpędzonego od czasu koronawirusowej pandemii, rekordowej inflacji oraz narastających obaw związanych z rosyjską wojną na Ukrainie – sprawiają, że wielu ogarnął niepokój o dalsze losy swoje i swojej rodziny. W tym czasie rosnących cen paliw, energii elektrycznej i podwyżek rat kredytowych, przy jednoczesnym spadku wartości pieniądza, należy zadać sobie pytanie: jak zadbać o bezpieczeństwo bliskich oraz samego siebie, i ochronić zagrożony majątek i oszczędności życia? Jakie są sposoby ratowania pieniędzy?

 

Oszczędności kurczą się same z każdym dniem

Oszczędności trzyma się w banku – to stary frazes, który dziś nie ma racji bytu, skoro inflacja liczy kilkanaście procent, podczas gdy banki oferują lokaty oprocentowane 3-5%. Wartość zarobionych pieniędzy, zgromadzonego majątku, topnieje z każdym dniem i dziś nie widać granicy tego topnienia. Zresztą, bijąca w 2022 roku rekordy inflacja to nie jakieś odosobnione, nagle zrzucone z nieba zjawisko. Dwadzieścia lat temu otrzymującego średnie wynagrodzenie Polaka stać było niemal na jeden metr kwadratowy mieszkania w Warszawie (średnia pensja w 2002 r. wynosiła 2133 zł, cena m2 – 2400 zł). Dziś, choć przeciętne wynagrodzenie wzrosło ponad trzykrotnie, do kwoty 6665 zł, to otrzymującego je stać co najwyżej na pół metra kwadratowego mieszkania w stolicy. Należy zaznaczyć, że w wielu dzielnicach Warszawy za m2 trzeba zapłacić nawet powyżej 20 000 zł.

 

To może nieruchomości?

Powyższa analiza prowadzi do prostej odpowiedzi – zatem trzeba inwestować pieniądze w nieruchomości. Tak, to prawda. Nieruchomości to bardzo dobra metoda lokowania oszczędności. Wystarczy policzyć, że szczęśliwiec, który w 2002 r. kupił w Warszawie 100 m2 mieszkanie, mógłby je dziś sprzedać z ponad milionowym zyskiem. Oczywiście tu docieramy do newralgicznej kwestii – trzeba mieć te luźne kilkaset tysięcy na zakup mieszkania, bo w obliczu inflacji i podniesionych po raz ósmy z rzędu (tylko od października) przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych, zaciąganie kredytu nie wydaje się już tak rentowną, korzystną inwestycją. Do tego trzeba pamiętać o rosnących czynszach, opłatach za wodę, stuprocentowych podwyżek za prąd, gaz, a nawet za wywóz śmieci. Drożej kosztuje wymiana okna, czy klamki, a już większy remont z wynajęciem ekipy budowlanej to koszty idące w tysiące.

 

A może to nie wina pieniądza, tylko waluty?

Inwestycja w twardą walutę przez wielu uznawana zawsze była za bezpieczny środek lokowania majątku. Ale nie dzisiaj. Mając na uwadze wspomnianą inflację, zysk z trafnie wytypowanej do zakupu waluty musiałby i tak przekroczyć jej próg, czyli obecnie ok. 12-13 procent. Dla przykładu, kurs silnej europejskiej waluty euro w okresie 1 roku (od 26 maja 2021 – 25 maja 2022) wzrósł w stosunku do złotówki zaledwie o niewiele ponad 2 procent. Funt brytyjski, którego kurs przed rokiem wynosił 5,19 zł, dziś (25.05) wyceniany jest na 5,39 zł (wzrost o 3,85%, a więc również sporo poniżej progu inflacji). Najkorzystniej na tym tle wypadł dolar. Amerykańską walutę rok temu wartą 3,66 zł, dziś można sprzedać za 4,30 zł. To dało aż 17 procentowy wzrost. Ale spoglądając nieco szerzej, czyli np. 2 lata wstecz, inwestycja w USD przynosi tylko ponad 5 procentowy zysk.

A jak wyjaśnił 24 maja 2022 r. podczas konferencji prasowej rady ECOFIN wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis, rosyjska napaść na Ukrainę zahamowała europejski powrót na ścieżkę silnego wzrostu po epidemii koronawirusa. Wojna negatywnie wpływa na rynek, napędza inflację i zakłóca łańcuchy dostaw. Jak poinformował Domborvskis, KE obniżyła prognozy wzrostu gospodarczego, podwyższając przewidywania co do podwyżki inflacji. Zapowiedział, że nasila się ogólna niepewność związana ze znacznym ryzykiem pogorszenia się sytuacji. Ryzyko to nie dotyczy jedynie Europy, czy strefy euro. Oficjalne dane podane przez władze USA potwierdzają, że ma tam miejsce najwyższa inflacja od 40 lat.

 

Bańka mydlana

Niegoły i wesoły ten, kto 12 lat temu kupił kilka bitcoinów. Dziś na pewno stać go na zakup mieszkania, a jeśli nabył tych wirtualnych walut kilkanaście, to może nawet myśleć o emeryturze. W 2010 r. przeprowadzono jedną z pierwszych kryptowalutowych transakcji, w ramach której za 2 pizze zapłacono 10 000 bitcoinów.

Można sobie tylko wyobrazić co czuł amator włoskiej kuchni, gdy sprawdził pierwsze notowanie tej wirtualnej waluty podczas jej debiutu na kryptogiełdzie Mt.Gox 17 sierpnia 2010 r. Jeden BTC wyceniono wówczas na 0,063 USD. Rok później, 13 września 2011 r. za 1 BTC płacono 6 dolarów, dwa lata później już 12, dziś – ponad 29 000 dolarów. Niestety, z kryptowalutami jest jeden problem – wybór właściwego momentu na ich spieniężenie. Jeszcze dwa miesiące temu, 29 marca 2022 r. bitcoin osiągnął kurs 48 128 dolarów – dziś (25.05.2022 r.) to już tylko 29 760 dolarów. A dla przypomnienia, w kwietniu ub.r. 1 BTC można było wymienić na 64 895 dolarów. Szczęśliwy więc ten, kto 12 lat temu wymienił 2 pizze na 10 tys. bitcoinów. Nieszczęśliwy, kto kupił go rok temu.

Komisja Nadzoru Finansowego w komunikacie z 12 stycznia 2021 r. ostrzega zainteresowanych inwestycją w wirtualne waluty: „… na żadnym etapie nie można mówić o bezpośrednim nadzorze KNF nad działalnością związaną wprost z emisją oraz obrotem kryptowalutami i szerzej kryptoaktywami. Ponieważ jest to rynek nieregulowany, brak jest również szczegółowych i systemowych rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo inwestorów oraz ułatwiających im ewentualne dochodzenie roszczeń od nierzetelnych przedsiębiorców”. Dodaje również: „Inwestycja w kryptowaluty i kryptoaktywa wiąże się z wysokim ryzykiem (…) Powyższe przykłady (bitcoina i ethereum – przyp. red.) wskazują na znaczne wahania wartości kryptowalut i obrazują ryzyko podejmowane przez inwestorów lokujących swoje środki w takie formy inwestowania”.

Na początku maja wypłynęła wiadomość, że Algorand będzie sponsorem Mistrzostw Świata w piłce nożnej FIFA. Setki inwestorów postawiło więc na tę kryptowalutę płacąc za jednego ALGO ok. 3 zł. Dziś można go sprzedać za 1,65 zł.

 

Dlaczego warto inwestować w złoto?

Już od kilku tysięcy lat jako najbezpieczniejsza lokata kapitału w obrocie funkcjonuje złoto. Dlaczego? Zostało uznane za wartościowe na całym świecie, w różnych kulturach i okresach historii, niezależnie od siebie. Złoto przenosi wartość pieniądza w czasie, dzięki czemu chroni siłę nabywczą zgromadzonego w nim majątku. Tę najważniejszą dla naszych portfeli zaletę zawdzięcza stabilnej ilości tego kruszcu na świecie. Jego podaż zwiększa się każdego roku o niespełna 2% i każdego roku ten wskaźnik maleje, bo i spada liczba dostępnych i rentownych złóż. To więc odpowiedź na pytanie, dlaczego inwestycja w złoto jest historycznie najpewniejszą formą przechowywania majątku. Podczas bowiem gdy ilość pieniądza na rynku rośnie w szybkim tempie, procentowy przyrost ilości złota z roku na rok maleje.

 

Bezpieczeństwo w czasach kryzysu

Powszechnie złoto określane jest mianem bezpiecznej przystani, najpewniejszego zabezpieczenia dla majątku inwestora lokującego swój kapitał. Gdy 24 lutego wybuchła na Ukrainie wojna, a na rynkach finansowych zapanował chaos i panika, złoto osiągnęło rekordowe notowania przekraczające 1970 dolarów za uncję, a na początku marca przebiło granicę 2 000 dolarów. Złoto zyskuje na niepewnych czasach – napisał Wprost komentując, że to, iż złoty kruszec traktowany jest jako bezpieczna przystań, dziś mamy tego namacalny dowód. Ludzie „uciekają” z oszczędnościami w złoto by uniknąć wpływu zachwiań gospodarki, a które bezpośrednio dotykają wartości pieniądza i zgromadzonego majątku.

Złoto łatwo kupić i równie łatwo je sprzedać. To oczywisty i niepodważalny walor tego cennego kruszcu nie tylko w czasie wojny. Do tego pozwala przechowywać i przenosić wielkie wartości spakowane w sztabce czy monecie niezbyt obszernej wielkości. Łatwo tę znaczną wartość majątku przenieść w postaci złota przez granicę, bowiem np. w przypadku monet w wielu państwach służbom celnym nie trzeba deklarować ich rzeczywistej wartości, a jedynie wybitą na nich wartość nominalną. Złoto to skuteczny i powszechnie akceptowalny środek płatniczy, nawet podczas wojen, czy upadków państw i systemów walut fiducjarnych.

 

Zero podatku

Złoto zwolnione jest z VAT i podatku od zysków kapitałowych. Zgodnie z art. 122 ustawy o podatku od towarów i usług, zwalnia się od podatku dostawę, wewnątrzwspólnotowe nabycie i import złota inwestycyjnego, w tym również złota inwestycyjnego reprezentowanego przez certyfikaty na złoto asygnowane lub nieasygnowane, lub złota, którym prowadzony jest obrót na rachunkach złota, oraz w szczególności pożyczki w złocie i operacje typu swap w złocie, z którymi wiąże się prawo własności lub roszczenie w odniesieniu do złota inwestycyjnego, a także transakcje dotyczące złota inwestycyjnego związane z kontraktami typu futures i forward, powodujące przeniesienie prawa własności lub roszczenia w odniesieniu do złota inwestycyjnego.

Po odczekaniu 6-miesięcznej karencji od miesiąca zakupu, złoto można również sprzedać bez konieczności odprowadzania podatku dochodowego.

 

Podsumowanie

Czy warto lokować swoje oszczędności, majątek, w złocie? Tę decyzję każdy musi podjąć sam. Oczywiście, w czasach gdy wszelkie rekordy bije inflacja, za średnią pensję nie można już kupić nawet metra kwadratowego mieszkania, a co możliwe było 20 lat temu, i widoki jej zastopowania nie jawią się w jasnych barwach, trzymanie pieniędzy w skarpecie nie uchroni przed ich utratą. Powyższy artykuł stanowi studium analizy nad bezpieczeństwem i innymi walorami różnych form „ucieczki” przed degradacją wartości zgromadzonego majątku i oszczędności.

Oczywiście, jak każde dobro inwestycyjne, złoto również notowało czasem spadki, ale w długoterminowej perspektywie nigdy nie traciło na swojej wartości. Po kryzysie zawsze szybko ją odzyskiwało. Zresztą, czy ktokolwiek widział, by ktoś kiedyś wyrzucił złoto na ulicę?

Na koniec suche liczby. Jeśli ktoś kupił rok temu kilogram złota, dziś zarobiłby na nim 60 000 zł (link). A wracając do przytoczonego na wstępie przykładu, porównania inwestycji mieszkaniowej sprzed 20 lat, to jeśli ktoś wówczas zamiast 100 m2 mieszkania za 240 tys. zł kupił 5,22 kg złota, dziś odsprzedał by je za blisko 1,5 mln zł.

 

Źródła:

1 – Remarks by Executive Vice-President Dombrovskis at the ECOFIN press conference, 24 maja 2022 r., www.ec.europa.eu

2 – Archiwum kursów średnich walut NBP, www.nbp.pl

3 – Notowania historyczne BTCUSD.BST (BitStamp), www.biznesradar.pl

4 – Ile kosztował bitcoin na początku? Krótka historia wartości bitcoina, www.bitcan.pl

5 – FIFA announces partnership with blockchain innovator Algorand, www.fifa.com

6 – Ostrzeżenie Urzędu KNF o ryzykach związanych z nabywaniem oraz z obrotem kryptoaktywami (w tym walutami wirtualnymi oraz kryptowalutam z 12 stycznia 2021 r.

7 – Złoto „przebiło” 2 tys. dolarów za uncję. Zyskuje na niepewnych czasach, Wprost,  www.biznes.wprost.pl

8 – Co daje lokowanie naszych pieniędzy w fizycznym złocie, Rzeczpospolita, www.rp.pl

9 – Amerykańska inflacja znów przekroczyła oczekiwania ekonomistów, www.bankier.pl

 

 

Ostatnie wpisy